Kiedy go znajdę?

 Mieszkanie w pojedynkę nie jest takie fajne jak mogłoby się wydawać. Wiecznie brakuje mi pieniędzy na rachunki i inne opłaty (nie mówiąc już o rozrywkach). No i jakoś tak nudno samemu. Wiadomo, że mogę zaprosić znajomych na posiadówkę, ale to nie do końca to samo. Dlatego postanowiłam, że muszę znaleźć współlokatora. I to nie byle jakiego. 

 Mam pewne wyobrażenie na temat tej osoby, ale nie jestem pewna czy wolałabym, żeby był to chłopak czy dziewczyna. Obie opcje mają swoje plusy i minusy. Wiadomo, z dziewczyną byłoby trochę jak z siostrą. Mogłybyśmy o wszystkim razem gadać i wymieniać się ubraniami (jeżeli miałybyśmy podobny rozmiar). Jednak, z drugiej strony, łatwo o jakąś kłótnie, bo dziewczyny bywają „nieugodowe”. Natomiast z chłopakiem byłoby łatwiej pod niektórymi względami np. umiałby poradzić sobie z drobnymi naprawami w domu, nosić ciężkie zakupy (czasem to przecież ręce odpadają – jak ta mama to wytrzymywala?), a rozmowy też mogłyby być ciekawe, bo miałabym męską opinie z pierwszej ręki. Nieważne czy chłopak czy dziewczyna, ale istotne jest dla mnie to, żeby osoba, z którą zamieszkam była miła, porządna, komunikatywna i zabawna – taki ideałek (no dobrze, dopuszczam wady, ale takie minimalne). 

 Rozpoczęłam poszukiwania. Niestety, nie udało mi się jeszcze znaleźć nikogo odpowiedniego. Może mam zbyt wygórowane wymagania? Nie jestem pewna, ale mam nadzieję, że niedługo trafi się mój wymarzony współlokator (lub współlokatorka). Oby w rzeczywistości jego/jej obraz zgadzał się z moją wizją! 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty