Ja to zrobię?!


 Czy Was też tak bardzo denerwuje jak ktoś olewa swoje obowiązki, zrzuca robotę na tych, których na pewno ją wykonają i generalnie ma wszystko gdzieś? Czy tacy ludzie po prostu są ograniczeni, nie zauważają oczywistych (zdawałoby się) faktów i płytko myślą? Czy może odwrotnie, specjalnie czekają aż "zrobi się samo"?


 Mam wrażenie, że ostatnio doświadczam takich stanów coraz częściej. Chodzi mi tu o studia i różne prace, które wykładowcy zadają do robienia w kilkuosobowych grupach. To najgorsza możliwa opcja - na przykład projekt do wykonania w sześcioosobowym składzie. Wiadomo, ma to nas niby nauczyć pracy w zespole, komunikacji, dzielenia obowiązków i współpracy. Jednak w rzeczywistości, (prawie) nikt nie ma czasu się spotkać na omówienie projektu, a jak już coś trzeba zrobić to następuje cisza jak makiem zasiał. Kończy się tak, że pracę odwalają ci, którym zależy na ocenie, czyli z reguły tą osobą jestem ja. 


 Dlatego to mnie mocno denerwuje, ponieważ staram się wykonywać każde zadanie najlepiej jak umiem, a za "zasuwanie" dla innych nie usłyszę nawet słowa "dziękuję". Niektórzy (i to dopiero są mistrzowie!) nawet nie zainteresują się czy praca została oddana. Potem kiedy to ja potrzebuje pomocy to nie dostaje nic w zamian. Pewnie ktoś może zapytać, w takim razie po co robię cokolwiek za kogoś innego? Tylko to jest właśnie ten problem, zadanie musi być zrobione, więc kiedy pozostali wszystko olewają, ja je muszę zrobić bo nie bardzo wyobrażam sobie, że można inaczej. I coraz częściej wydaje mi się, że moi "współprojektanci" świadomie to wykorzystują. 


 Jak sobie z tym radzić? W zasadzie nie do końca znam odpowiedź na to pytanie. Mogę jedynie poradzić, żeby skupić się na swoim zadaniu, kiedy brakuje Wam sił na walkę z członkami zespołu żeby w końcu coś zrobili. 


 Jedyny plus tego wszystkiego jest taki, że wiemy z kim nie warto kolegować się poza uczelnią. Skoro już teraz zachowują się nie w porządku, to wolę nie wiedzieć co by było gdybym potrzebowała pomocy danej osoby w innym, poważniejszym momencie.


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty