Zmiany ciąg dalszy...

   Mieszkacie już sami? Czy też zawsze zastanawialiście się kiedy to wreszcie nastąpi? Ostatnio w moim życiu wiele się zmieniło. Wyprowadziłam się od rodziców i teraz mieszkam sama. Nadal bardzo dziwnie brzmi, kiedy mówię to na głos. Prawda jest taka, że spodziewam się ich częstych wizyt i telefonów, ale to już nie będzie to samo. Teraz muszę dbać sama o siebie. Zobaczymy jak mi to wyjdzie. 

   Muszę się Wam przyznać, że trochę bałam się wyprowadzki... W zasadzie nie trochę, tylko bardzo. Jednak wiele mnie nauczyła, a przecież to dopiero początek tej przygody. Człowiek może się zdziwić jak w rodzinnym domu ma większość rzeczy na wyciągnięcie dłoni i nawet nie zwraca na to uwagi. Dopiero wyprowadzka nagle uświadamia ile od tego momentu zależy od nas samych. Rodzice już mnie w niczym nie wyręczą.
  
   Teraz już nie będzie codziennych obiadów mamy. Muszę sama zrobić zakupy i coś ugotować. Potem też samo się nie posprząta, lodówka sama się nie wypełni, pranie samo się nie zrobi, a rachunki same się nie opłacą. Wszystkie obowiązki, które wcześniej mnie nie dotyczyły, są na mojej głowie. Zaczynam zauważać i jednocześnie znacznie bardziej doceniać to ile moi rodzice dla mnie zrobili. Jestem im za to wdzięczna i cieszę się, że ich mam.

   Oficjalnie jestem już dorosła w pełnym tego słowa znaczeniu i już od tego nie ucieknę, ale mimo wszystko, nadal się boję. Mieszkanie już mam, ciekawe co dalej... 

Komentarze

Popularne posty