Nie ma to jak nowi znajomi!

Zawsze ciężko przychodziło mi poznawanie nowych ludzi. Pierwsze niezręczne "cześć", "która godzina?" i rozmowy o pogodzie... Zawsze też coś musi się wydarzyć wbrew mnie. Potykam się, przewracam, mówię głupoty i wychodzę na idiotkę.


Chciałam żeby tym razem było inaczej. Żebym tym razem zyskała sympatię innych i wypadła na pewną siebie. Szczególnie, że był tam On. Jak go zobaczyłam to od razu chciałam żeby mnie polubił. Aleks jest super, dobrze się z nim rozmawiało, nawet zaprosił mnie na randkę (prawie). Okazało się, że to nie była randka, bo zaprosił też innych. Najgorsze jest to, że ma dziewczynę, a ja dowiedziałam się o tym kiedy miałam nadzieję, że może mnie też polubił tak jak ja jego. Wiadomo, jest mi przykro, ale co zrobić. Trzeba iść dalej, może na kogoś jeszcze trafię!

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty